JAK DWIE POŁÓWKI JABŁKA, czyli słowo o spójności

JAK DWIE POŁÓWKI JABŁKA, CZYLI SŁOWO O SPÓJNOŚCI

Kiedy piszę dla Ciebie ten post jest dokładnie 23:28. Godzinę temu leżałam już w łóżku, ale do tej pory coś nie pozwalało mi usnąć. Wiem, że eksponowanie się na niebieskie światło laptopa zapewne nie pomoże mi, kiedy za godzinę znowu spróbuję zasnąć, ale pomyślałam, że muszę przelać na papier te myśli, bo i tak pewnie nie dałyby mi spokoju jeszcze przez kilka godzin.

Swoją drogą pora, o której do Ciebie piszę, ma również wiele wspólnego z dzisiejszym tematem. Pamiętam, jak pracowałam na etacie i robiłam rzeczy, których po prostu nie lubiłam. Często odbywało się to kosztem mojego czasu z rodziną, że o czasie wolnym dla samej siebie nawet nie wspomnę. Nigdy jednak nie zdarzyło mi się nie móc usnąć z powodu pomysłów, które dotyczyły tego, czym zajmowałam się na co dzień. Jedyne co męczyło mnie w nocy, a wiązało się z moją pracą to senne koszmary.

MAM TAK SAMO JAK TY

Być może Ty również doświadczasz takich momentów, kiedy czujesz się skrajnie wyczerpany tym co robisz. I nie mam tutaj bynajmniej na myśli dolegliwości fizycznej. Chodzi o psychiczny stan wycieńczenia, kiedy czujesz się jak zombie, zupełnie jakby ktoś albo coś wysysało z Ciebie życiową energię.

Możesz się spodziewać, że mam tutaj na myśli wyłącznie pracę na etacie. Otóż nie. Wielu moich klientów po latach prowadzenia biznesu z dużymi sukcesami finansowymi, powtarza:

Po co mi to było?! 
Najchętniej pozbył bym się tego jak najszybciej i zaczął hodować konie.

POSZUKAJ PRZYCZYNY

Może Ci się wydawać, że jesteś na przegranej pozycji. Przez lata obserwowałeś swoich rodziców, którzy w pocie czoła przez 20-30 lat wstawali do tej samej pracy, przemierzali tą samą drogę, narzekali na te same rzeczy i tylko stopień zmęczenia stopniowo narastał z wiekiem. Widziałeś, że to co robią nie sprawia im satysfakcji, ale myślałeś, że skoro wszyscy tak żyją, to pewnie tak trzeba.

Być może ten scenariusz w ogóle Cię nie dotyczy. Być może przyglądając się swoim rodzicom uznałeś, że wcale tak nie chcesz, a co najważniejsze wiesz, że wcale tak nie musisz. Obecnie jest tyle rzeczy, które można robić, że niewiarygodnym wydaje się, byś nie znalazł dla siebie tego, co oprócz pieniędzy przyniesie Ci również frajdę.

Tylko jak to znaleźć?

Sekret tkwi w spójności właśnie. Pamiętasz, jak na początku wspomniałam, że moja praca odbierała mój czas z rodziną? Już tylko to zdanie wystarczy, żeby stwierdzić, że brakowało mi wówczas spójności, która polegała na pogodzeniu moich wartości z pracą, którą wykonywałam. Wtedy najważniejszą wartością była dla mnie rodzina. Jako młoda mama i żona chciałam spędzać jak najwięcej czasu z moimi bliskimi. Jednocześnie podjęłam pracę, która wymagała mojego absolutnego zaangażowania, szczególnie czasowego.

Czy wiesz, co się dzieję, kiedy na dłuższą metę podejmujesz się zadania, które nie harmonizuje z Twoimi wartościami?
Możliwe scenariusze są zazwyczaj dwa:

  • albo za wszelką cenę próbujesz wszystko pogodzić, przez co wszędzie jesteś na pół gwizdka,
  • albo walczysz ze sobą od początku, powtarzając jak mantrę pewne założenia, przez co po kilku latach czujesz, że zmarnowałeś masę czasu, na coś, co nie stanowi dla Ciebie żadnej wartości.

Tak czy inaczej spotykamy się w tym samym miejscu, jesteś nieszczęśliwy, zawiedziony, masz poczucie zmarnowanego czasu i potencjału.

CZYM ZATEM JEST SPÓJNOŚĆ?

Jak mówi słownik PWN spójność to wzajemne przyciąganie się cząsteczek lub atomów danej substancji wskutek działania sił międzycząsteczkowych. Zostańmy na chwilę przy tej definicji.

Załóżmy, że Ty jesteś substancją. Twój pomysł na biznes, Twoja sytuacja rodzinna, Twoja sytuacja finansowa, Twoje doświadczenie zawodowe, wykształcenie, Twoje życiowe role, Twoja osobowość, Twoje umiejętności i marzenia to cząsteczki, z których się składasz. Twoim zadaniem jest odnalezienie równania, które wywoła siłę międzycząsteczkową tak, aby była ona w stanie doprowadzić do wzajemnego przyciągania się poszczególnych cząsteczek.

Brzmi skomplikowanie?


PRZYKŁAD

Jesteś młodą mężatką, która w najbliższej (półrocznej) przyszłości planuje powiększenie rodziny. Chciałabyś mieć czas,
aby zadbać o siebie, a za chwilę spędzać więcej czasu z maleństwem.
Obecnie pracujesz na etacie, ale intensywnie myślisz o własnej działalności, aby mieć więcej czasu dla rodziny.

SPRAWDZAM

Powiedzmy, że w przypływie motywacji podjęłaś decyzję i po godzinach zaczęłaś powoli pracować nad strategią. Pomysł pochłonął Cię na tyle, że jeszcze przed rozwiązaniem pożegnałaś się z pracodawcą i zarejestrowałaś działalność. Niezależność czasowa jaką założyłaś okazała się fikcją, ponieważ klienci chcieli ciągle mieć coś na wczoraj, a społeczność jaką zgromadziłaś domagała się wciąż nowych treści. Sprawczość, której tak pragnęłaś zamieniła się w odpowiedzialność za wszystko, od zadań sekretarki po informatyka. Po trzech miesiącach urodziło się maleństwo, więc zawiesiłaś na chwilę działania, z tym że po pół roku nie było już co zbierać.

Czy aby na pewno Twój plan miał szansę powodzenia?
Czy był spójny z Twoimi planami?
Czy Twoja cząsteczka bycia mamą miała szansę przyciągać cząsteczkę startu z własnym biznesem?


PRZYKŁAD

Od zawsze czułeś się orłem w przedmiotach humanistycznych. Nauczyciele wróżyli Ci świetlaną przyszłość jako jednemu z najlepszych uczniów. Twoje wypracowania wygrywały konkursy, a maturę zdałeś najlepiej w województwie. Nie mając zbyt dużej świadomości wyboru zdecydowałeś się na dziennikarstwo. Cóż innego mógłby robić wybitny humanista z lekkim piórem.

SPRAWDZAM

Po pierwszym roku wszyscy uspokajali Ci, że na początku przedmioty zawsze są takie ogólne i nie mają zbyt wiele wspólnego z kierunkiem, który wybrałeś. Na drugim roku zacząłeś rozglądać się na pracą, bo nauki było mało, a przedmiotów szkolących z dziennikarskiego warsztatu jak na lekarstwo. Na trzecim roku, starszy kolega zdradził Ci, że z samym dziennikarstwem na koncie ciężko będzie Ci znaleźć ciekawą pracę, bo tak naprawdę nie masz nic konkretnego do zaoferowania przyszłemu pracodawcy. Kiedy wreszcie udało Ci się znaleźć pracę w gazecie, dostałeś rubrykę z horoskopami i Twoja pasja umarła, zanim w ogóle zaczęła się rozwijać.

Czy Twój pomysł na karierę, aby na pewno był przemyślany?
Czy w ogóle zadałeś sobie pytanie, jak chcesz żeby Twoje życie wyglądało?
Czy Twoja cząsteczka bycia świetnym uczniem miała jakąkolwiek szansę przyciągnąć zupełnie niezależną cząsteczkę bycia dziennikarzem?

Te dwie zupełnie różne historie doskonale obrazują, jak łatwo jest rozpocząć podróż bez mapy. Wystarczy moment, jedna decyzja, przypływ motywacji czy sugestia znajomych i ani się zorientujesz, a po pięciu latach ciężkiej pracy, dotarłeś zupełnie nie tam, gdzie chciałeś dotrzeć.

Odpowiedź jest ukryta. Na szczęście ukryta w Tobie, więc masz szansę ją odnaleźć. Musisz tylko zacząć szukać.
Jak szukać? W działaniu.


Powyższe przykłady nie miały na celu powstrzymać Cię przed próbowaniem. Jeśli próbujesz, ważne jest tylko, aby dostatecznie często zatrzymywać się, by powiedzieć: sprawdzam!

Odpowiedzi zawsze znajdziesz w działaniu.

Tagged , , , , ,
>